You are hereBlogi

Blogi


Kto otworzył puszkę Pandory?

   Solidny recenzent może mieć z „Avatarem” spory kłopot. Jak bowiem opisać film, który z jednej strony przykuwa do fotela na niemal trzy godziny (z niemałym zdziwieniem zauważyłem, że na widowni przez cały czas projekcji panował kompletny bezruch i totalna cisza), a z drugiej, już po seansie, budzi - zwłaszcza w człowieku myślącym - narastające wątpliwości. Skoro jest tak źle, dlaczego jest tak dobrze? I vice versa. Zrozumienie tego problemu wymaga przeprowadzenia szczegółowej analizy treści oraz warstwy wizualnej filmu. Dlatego wszystkich, którzy nie cierpią spojlerów, ostrzegam – przeczytajcie ten tekst dopiero po obejrzeniu „Avatara”.

N(ie n)azywam się James Cameron

    Przygotowując się do zrobienia strony internetowej, przeglądałem zasoby Sieci w poszukiwaniu inspiracji. Sprawdzałem, jak sobie poradzili z tym problemem inni autorzy. Jeśli Internet, to King, pomyślałem. Któż bowiem, jeśli nie sam Król Horroru powinien być wzorem w tej materii. Jego przygoda z Siecią trwa już od lat, na pewno więc będzie się czego nauczyć od takiego starego wygi.

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Polecam

obrazek
obrazek
obrazek

Galeria