strict warning: Declaration of views_plugin_style_default::options() should be compatible with views_object::options() in /www/modules/views/plugins/views_plugin_style_default.inc on line 24.

Dlaczego warto się zarejestrować

   Wprawdzie na razie zawartość strony jest dostępna w równej mierze dla zarejestrowanych i swobodnie krążących po Sieci ludzi, ale chciałbym Was zachęcić do tej czynności – w niezbyt odległej przyszłości pojawią się tutaj premierowe materiały tekstowe dostępne wyłącznie dla osób posiadających rejestrację. Zamierzam dzielić się z Wami tym, nad czym aktualnie pracuję, aby wysłuchać opinii, nawet sugestii, ale zanim to nastąpi, chciałbym także pokazać, że Wasz udział w tym projekcie jest więcej niż mile widziany. 

Wywiad post-apokaliptyczny na serwisie Outpost

   Obchodzący czwartą rocznicę powstania serwis post-apo Outpost prezentuje na swoich łamach wywiad ze mną, na tematy związane głównie z tym gatunkiem, choć nie tylko. Dzisiaj część pierwsza. Czytej dalej...

Lśnienie Księżyca

   Teorie spiskowe. Kto ich nie zna? Kto ich nie zgłębia z wypiekami na twarzy? Coś przecież musi być na rzeczy, skoro wszyscy zaprzeczają... Niektóre tajemnice znajdują wyjaśnienie bądź potwierdzenie dopiero po latach. Weźmy na przykład zamach na Kennedy’ego – czy po filmie Zaprudera ktoś jeszcze uwierzy w wersję oficjalną? Ale teorie spiskowe mają także drugie oblicze. Często absurdalne i nieobliczalne. W tej kategorii mieści się  sprawa czarnej wołgi, porwań ludzi przez UFO albo upozorowanej śmierci Elvisa Presleya.

Szósta recenzja "Samotności..." WP

   Zawiązanie akcji najnowszej powieści Roberta J. Szmidta przywodzi na myśl takie klasyczne już pozycje, jak Jestem legendą Richarda Mathesona, Aleja Potępienia Rogera Zelazny’ego czy Droga Cormaca McCarthy’ego. Bo także w Samotności Anioła Zagłady mamy do czynienia z globalnym kataklizmem, skutkującym zagładą cywilizacji czy wręcz rodzaju ludzkiego. Także tutaj samotny bohater (gwoli ścisłości w Drodze była ich dwójka) rzuca wyzwanie światu, który stracił swój dotychczasowy kształt. Światu, w którym zaszły nieodwracalne, apokaliptyczne zmiany, którego wszyscy ludzcy mieszkańcy wyginęli lub zmienili się nie do poznania. Swoją historię globalnej apokalipsy Szmidt rozwija i opowiada jednak na swój własny sposób. Czytaj dalej...

Piąta recenzja "Samotności..." Orbitowski we wtorkowej Wyborczej

   Wyobrażenie świata po końcu świata jest mniej więcej klarowne niezależnie od medium, które o nim opowiada. Mel Gibson w "Mad Maksie" naparzał się z wojowniczymi niedobitkami na ruinach świata, tę samą wizję, uchwyconą serio, proponuje Cormac McCarthy w "Drodze". Doskonale wiem, czego się spodziewać, gdy opadnie promieniowanie. Kumplem będzie obrzyn, kochanką manierka, a wrogiem wszystko wokół. Zaatakują mnie zmutowani ludzie i zwierzęta, które pokonam, zebrawszy po drodze nielichy łomot. Będę przemawiał wyłącznie krótkimi sentencjami, których słuchać będzie dziewczyna mądra i piękna, ocalona przeze mnie z tej zawieruchy, a koniec końców znajdziemy oazę, gdzie podejmiemy trud zwiększenia populacji, inicjując w ten sposób cywilizacyjne odrodzenie. Mniej atrakcyjny rozwój wydarzeń oznacza moją śmierć chwalebną - będę Atlantydą tonącą w odmętach barbarzyństwa. Chyba że trafię do świata z "Samotności anioła zagłady" Roberta J. Szmidta. Wtedy mam przechlapane.Czytaj dalej...

"Samotność..." oczami Kamilosa, czyli czwarta recenzja

   Dzisiaj na łamach serwisu "Outpost" pojawiła się czwarta recenzja "Samotności Anioła Zagłady". Zapraszam do lektury tekstu sygnowanego przez Kamilosa, wielkiego fana post-apokaliptycznej sztuki.

   Rzadko w polskiej fantastyce trafia się literatura opisująca rzeczywistość po końcu świata. A już na pewno współcześni pisarze skupiają się  raczej na takich gatunkach, jak fantasy, horror, historyczna fikcja, niźli na wizjach apokalipsy. I dobrze. Lepiej by takie pozycje trafiały się rzadko, za to towarzyszyło im poważne podejście do tematu i gruntowe do niego przygotowanie. Robert J. Szmidt, mający już doświadczenie w tej dziedzinie, nie zbagatelizował tego. Co więcej, wyciągnął zapewne wnioski z informacji zwrotnych od fanów ”Apokalipsy według pana Jana” oraz swych kolegów po fachu i postawił tym razem ewentualnym naśladowcom poprzeczkę jeszcze wyżej. Czytaj dalej...

Za garść dolarów

   Do napisania tego tekstu skłoniła mnie pewna dyskusja na temat prawdziwości prezentowanego na Sieci filmiku. Widzimy przejście dla pieszych, po którym przebiega mężczyzna cudem tylko unikający wypadku. Na moje oko jest to czysty kit, zmontowany przez kogoś i opublikowany dla jaj albo z chęci zaistnienia. Zdaniem innych dyskutantów - prawdziwe zdjęcia z ulicznej kamery, bo przecież tak wiele serwisów nie mogło nabrać się na zwykłą sztuczkę. Trudno dyskutować w tym przypadku – odnalezienie oryginalnego nagrania graniczy bowiem z cudem - ale znalazłem inny przykład, o wiele bardziej jaskrawy, który zilustruje wyżej wymieniony problem i odpowie na pytanie: czy naprawdę możemy wierzyć w to, co podają nawet solidne serwisy.

"Starship: Pirat" trafia do księgarń

   Drugi tom młodzieżowego, space-operowego cyklu Mike Resnicka trafia właśnie do księgarń. Tym razem kapitan Wilson Cole i jego zbuntowana załoga popróbują pirackiego życia. Oczywiście w najbardziej odjechanym Cole’owo-honorowym stylu, z nieodłączną ironią i luzem. Także naukowym. Zapraszam do lektury „Pirata”.

Trzecia recenzja "Samotności...". Paradoks

   Dobra… Chcesz posłuchać, jaki to apokaliptyczno-psychologiczny kotlet został wysmażony ostatnio? Nie powiem, całkiem smaczny, choć ostry, aż łzy wyciska, jeśli jesteś wrażliwy. Posłuchaj zatem o ostatnim Aniele Zagłady… Czytaj dalej...

Pasje - Wielki Błękit

   W galeriach mieliście okazję zobaczyć kilka ujęć podwodnego świata, w którym gościłem, dzisiaj, w dziale Pasje, przedstawiam kilka przemyśleń i wspomnień z niezwykłych doznań jakie dane mi było przeżyć pod powierzchnią mórz i oceanów. Zapraszam do poznania pierwszej z moich licznych pasji... Czytaj dalej...

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Polecam

obrazek
obrazek
obrazek

Galeria